Z przodu deska z tyłu deska czyli Halin i jego laska!!!
Dawno nic się u nas nie działo więc przybliżę sytuację jaka panuje na chawirze.
Po tym jak blaza się wyprowadził to zamieszkał z nami Błażej, chłopak nie miał szczęścia bo wytrzymał miesiąc i mu tak wpierdolili w mieście że odechciało mu się Łodzi i wrócił do swojego Pruszkowa.
Następnym lokatorem jest Artur, który pracuje w okolicy i wyrabia z nami od pewnego czasu. Jakieś 2 tygodnie temu blaza uciekając w podskokach z domu zamelinował się na chawirze mieszka teraz z Halinem w jednym pokoju pomimo tego że śpi na podłodze to cisnę po nich że są pedały bo jak to wygląda?? 2 facetów jeden pokój i jedna wersalka
.
Mieliśmy też kilka wizyt policji w ostatnim czasie. Przybliżę 2 najlepsze.
Pierwsza z nich to jak oglądaliśmy ksw chłopaki popili i złapali dętkę a sąsiadka z dołu per suka zadzwoniła że u nas biba, policja okazała się być wyrozumiała i w ramach interwencji oglądała z nami walkę Pudziana. Jakieś 3 dni temu zaczęliśmy w środku dnia się strzelac pistoletami na kulki, zabawa tak się rozkręciła że ganiałem jankesa w kominiarce z pistoletem po zewnętrznej stronie parapetów, po skończonej zabawie ja pojechałem na trening a chłopaków odwiedzili tajniacy z pytaniem co za impreza u nas znowu jest.
Ostatnim szokiem jest mój piątkowy powrót z imprezy. Wchodzę do domu patrzę a tam decha z barykady drogowej, nowa zdobycz chłopaków. Z racji tego że leżała przez cały korytarz i pół mojego pokoju przykryłem pijaków nią i zamknąłem drzwi od pokoju. rano zastałem taki obrazek.


