Ksiądz niewiedza i wielka pompa!
Zaczęło się niewinnie, Halin poszedł do sklepu… wrócił i oznajmił mi że z księdzem wszedł do klatki i że po kolędzie chodzi. Od razu szybko ogarnęliśmy jeden z pokoi na niespodziewaną wizytę i oczekiwaliśmy gościa…
Jak już się doczekaliśmy to ksiądz ku zdziwieniu nie znalazł u nas krzyżyka do którego mógł by się pomodlić więc był tak zdesperowany że prowadził modlitwę do plakatu przedstawiającego Monalizę z gruubym jointem (sekret jej uśmiechu). Ledwo udało nam się utrzymać powagę sytuacji ale ksiądz był tak wyluzowany że pozwolił sobie zrobić zdjęcie przy plakacie… niestety nie wiedział co on przedstawia:D


udało się!!!!:D
Hehe meega ziomek:D TO się nazywa profesjonalizm taka kolęda tylko u najlepszych szacun dla Ciebie i księdza:D
Sypią się szoki!!
bueeeheheee widzę,że Halin z cichacza kciuka wystawia…pompa…hahaha…no i ten szok z głowy księdza ;P